....wszystko "jednym" jest, to my nadajemy temu formę i znaczenie. Bardziej lub mniej "szyfrujemy", następnie w dalszych wcieleniach, próbujemy to zaś rozszyfrowywać... I tak "bawimy" się "umysłem", ucząc się (powoli - a może nie)wykorzystywać go do tego czemu ma służyć -(komu ma służyć). Raz jest większa chęć, raz mniejsza chęć w nas, i tak to "drzewo życia" poznajemy.....:-)))
.....najpierw chyba trzeba nad tą świadomością troszkę "popracować", ale tutaj niewątpliwie racje masz. Nie musimy chcieć czegoś "konkretnego - więcej", wszystko jest w nas (jak w hologramie), "problem " tkwi chyba w tym jak do tego dotrzeć, czego i jak pozbyć się.....
....wszystko "jednym" jest,
OdpowiedzUsuńto my nadajemy temu formę i znaczenie.
Bardziej lub mniej "szyfrujemy",
następnie w dalszych wcieleniach,
próbujemy to zaś rozszyfrowywać...
I tak "bawimy" się "umysłem",
ucząc się (powoli - a może nie)wykorzystywać go do tego czemu ma służyć -(komu ma służyć).
Raz jest większa chęć,
raz mniejsza chęć w nas,
i tak to "drzewo życia" poznajemy.....:-)))
a jeśli jest świadomość, że chcę konkretnego i więcej?
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuń.....najpierw chyba trzeba nad tą świadomością troszkę "popracować",
ale tutaj niewątpliwie racje masz.
Nie musimy chcieć czegoś "konkretnego - więcej",
wszystko jest w nas (jak w hologramie),
"problem " tkwi chyba w tym jak do tego dotrzeć,
czego i jak pozbyć się.....
czego niby się pozbywać?
OdpowiedzUsuńbo zawsze ze swojego odczucia, nie da się inaczej póki co;
kiedy nie wiem, czego chcę, to nie mam wyboru jeszcze........hm